Leśne zabawy


    Las – miejsce idealne do spacerów, miejsce na wyciszenie i złapanie oddechu, miejsce gdzie świeże powietrze nas zachwyca, a śpiew ptaków uspokaja. Dla dzieci las jest miejscem wolności, miejscem kreatywności i uwalniania energii. To tutaj czują się swobodnie, czują, że są wolne i mogą się tym zachłysnąć. Ta przestrzeń, ten ogrom ich zachwyca. Ich wyobraźnia i ciekawość świata przeżywają tutaj turbo doładowanie. Małe rączki chcą wszystkiego dotknąć, a oczy wszystko dojrzeć. My dorośli możemy im pomóc więcej się dowiedzieć, lepiej wszystko poznać, zdobyć wiedzę i zaspokoić ich ciekawość.
Wsparciem w tym mogę być książki. Jest ich teraz ogrom z wielką a zarazem przystępną dla dzieci wiedzą. Grafiki zachwycają, pobudzają i zachęcają by czytać i dowiadywać się więcej i więcej. W nasze ręce trafiła ostatnio świetna książka z pomysłami na leśne zabawy, leśną twórczość. Jest doskonałą inspiracją dla Nas – rodziców, którzy chcą by ich dzieci zaprzyjaźniły się z naturą, by ją bliżej poznały. Dziewczynki chętnie bawią się w te zabawy, więc my szczerze Wam polecamy tą pozycję! :) ("Leśna szkoła dla każdego")





    Tego dnia była piękna pogoda, słońce świeciło, jesień nas rozpieszczała. Wybrałyśmy się do lasu na spacer, spotykając w połowie drogi. Prawie zawsze tak robimy. Mamy już swoje wydeptane ścieżki, którymi doszłybyśmy do siebie z zamkniętymi oczami. No właśnie ! Zamknięte oczy, to była myśl! Świetny plan na doskonałą zabawę. Maja miała chustkę na szyi, którą postanowiłyśmy wykorzystać. Każda zdecydowała z kim chce być w parze. Nierzadko mamy z tym problem, jest Nas pięć, więc nigdy nie ma Nas do pary, no ale trudno. Czasami sobie z tym radzimy, czasami się kłócimy, zdarza się też płacz no ale chcemy czy nie, jesteśmy nadal dziećmi. W końcu jakoś się dogadujemy. Każda z Nas wybrała sobie drzewo, od którego stała daleko. Potem zawiązywałyśmy jej oczy jak w zabawie w „ciuciubabkę” i okręcałyśmy kilka razu w kółko. Osoba do pary miała doprowadzić tę drugą do jej drzewa. Ale się przy tym naśmiałyśmy! Zabawa przednia nie ma co! Kilka razy o mało nie wchodziłyśmy w drzewa, gałęzie czy siebie nawzajem. Bycie przewodnikiem w takie sytuacji wcale nie jest takie łatwe, a zaufanie – jeszcze trudniejsze! 
































      Uwielbiamy las, daje nam taką swobodę, tyle wolności! Tutaj nic nie musimy, robimy to na co mamy ochotę! I to razem! Wymyśliłyśmy więc kolejną zabawę! Wybrałyśmy 5 rzeczy znalezionych w lesie – liść, patyk, gałązkę drzewa iglastego, kamyk i korę drzewa. Zapamiętałyśmy, a później zakryłyśmy chustką Mai. Policzyłyśmy do 10 i start! Musiałyśmy szukać tych rzeczy i nie podpowiadać sobie co to było! :) Wydaje się to łatwe, ale szybko zapomina się co tam pod tą chustką schowałyśmy. Może być to 5, a może być i 10 rzeczy! Za każdym razem zwiększamy ilość by nie było zbyt trudno, ani zbyt łatwo. Najtrudniej będzie zimą, gdy już spadnie śnieg i wszystko przykryje, ale wtedy to dopiero będzie fajne wyzwanie! :)
       Najlepsze w lesie są jednak drzewa, można się po nich wspinać, na nich się huśtać czy po prostu je przytulać, chować się za nimi i bawić się między nimi w chowanego! Tak właśnie zakończyłyśmy ten wesoły dzień!
     Po takich dniach jak ten zasypiamy tak szybko, że aż nam szkoda wieczora! :) Ale w sumie to dobrze, bo czas do kolejnego spotkania mija nam szybciej! :)

























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dzieci Lasu , Blogger