Ślady



           W co bawimy się w lesie ?
Gdy zabieramy dziewczyny na spacer, chcemy po prostu iść przed siebie czy zrealizować jakiś plan, one zawsze mają swoją wizję. Spacer z nimi trwa trzy razy dłużej niż myślałyśmy, a nasz plan zawsze idzie w odstawkę. Nawet jeśli chcemy im coś zorganizować, mamy jakąś wizję, założenie – one zawsze mają inny sposób na realizację. Nawet gdybyśmy chciały na chwilę przymknąć oko na swobodę jaką im dajemy – one po prostu na to nie pozwalają. Cieszymy się, że Las tak je wciąga, ze natura je tak fascynuje, że mnie potrzebują planu właśnie, że wchodzą do lasu i chłoną go. Więc na pytanie „W co bawimy się w lesie” nie ma odpowiedzi. Las bawi się z Nami. Las inspiruje i zawsze wygrywa spontaniczność, beztroska, swoboda i dziecięca WYOBRAŹNIA!

                                                                             ***
         Gdy chodzimy do lasu, na spacer, na łąkę czy gdziekolwiek indziej, zawsze szukamy śladów zwierząt! To czy one są w pobliżu, czy w naszych lasach mieszkają i które z nich - ogromnie nas fascynuje. Nie potrafimy przejść obok śladu, nie przyglądając mu się choć przez chwilę. 
         

















           Znalazłyśmy ostatnio doskonałe miejsce do odkryć. Pełne różnych śladów! Postanowiłyśmy wybrać się tam na dłuższą obserwację. To niedaleko domu Mai i Lenki, właściwie tuż o krok. Dziewczynki widziały już kiedyś jelenia z wielkim porożem i kilka razy zające polne, więc miałyśmy nadzieję, że i tym razem uda Nam się spotkanie z jakimś zwierzęciem. Wzięłyśmy ze sobą karty ze śladami zwierząt by móc porównywać i mieć pewność. Musiałyśmy zachowywać się bardzo cicho by nie spłoszyć zwierzyny. Tylko jest jeden problem…my nie potrafimy być cicho w swoim towarzystwie i w takiej sytuacji. Buzie nam się nie zamykają, rozmawiamy o wszystkim i bardzo przeżywamy to co robimy. A szczególnie te ślady – ogromnie uwielbiamy je tropić. Może kiedyś uda nam się spotkać jakąś sarnę czy zajączka i zaprzyjaźnić się z nimi ? Na spotkanie z wilkiem czy dzikiem nie mamy najmniejszej ochoty. Ale wracając do miejsca, w którym postanowiłyśmy szukać. Są tam dwa skrawki pola, zoranego pola, na którym ślady odbijają się doskonale i bardzo wyraźnie. Musiałyśmy być bardzo uważne i ostrożne by żadnego z nich nie rozdeptać. Znalazłyśmy ślad sarny, jelenia i dzika!!! Był też jeden ślad, który powtarzał się dość często ale nie mogłyśmy go rozpoznać, do tej pory nie wiem jakie zwierzę je zostawiło!






















           Po odkryciu wszystkich śladów przyszedł czas na zabawę w chowanego i beztroskie bieganie po polach i między drzewami! Z Elzą (to pies Emi, Kamilki i Nastki), której rasa to Leonberger i faktycznie Ona jest takim naszym małym lwem, bawiłyśmy się w ganianego, a jak się zmęczyłyśmy usiadłyśmy na nią. Oczywiście delikatnie i trochę udawanie, żeby nie zrobić jej krzywdy. Ona jest taka przyjazna i kochana, a do tego zostawia największe ślady! :)
           Ale to była świetna zabawa! Uwielbiamy takie dni! I nieważne czy musimy ubrać się w kurtki i czapki, czy biegamy w bluzach, w lesie zawsze bawimy się najlepiej!









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dzieci Lasu , Blogger