Grzybobranie


        Dzieci uwielbiają się bawić! Ich wyobraźnia jest wtedy na bardzo wysokich obrotach. Potrafią zaskoczyć, rozbawić a czasami i zasmucić tym co wymyślają. Jednak takie wspólne bycie razem zdecydowanie ich uczy! Uczy zachowania w stosunku do drugiego cżłowieka, szacunku dla czyjegoś zdania, umiejętności wypowiadania własnego zdania nawet gdy jest inne. Jest to doskonała nauka rozwiązywania konflitków i łagodzenia sporów.
Zabawa to zdecydowanie także nauka. A może nauka może być zabawą ? Chyba obie wersje są właściwe. Podobnie było tym razem z wyprawą na grzyby. Mimo iż dla dziewczynek to doskonała zabawa, to także idealna nauka. Uczą się jakie grzyby są jadalne, a jakie nie i dlaczego. Uczą się jak zachować się w lesie i w co on obfituje. Odwiedzając różne lasy, mogą dostrzec różnicę, zauważyć że nie każdy las wygląda tak samo. Dzieci są bezpośrednie, ciekawe świata, chętnie pytają i oczekują poważnych odpowiedzi. Dzięki temu uczą się. I to nas najbardziej cieszy, nauka przez zabawę. Czysta, prosto i łatwo zdobyta wiedza, której naoprawdę chcą!





         W końcu! Sezon grzybowy rozpoczęty! Czekamy na niego cały rok. Gdy już nadchodzi ten czas, te deszczowe ale ciepłe  dni, gdy grzybki wyskakują jeden za drugim - wkładamy kalosze, bierzemy koszyk w rękę i biegniemy do lasu. Uwielbiamy ten czas! Każdego dnia zaglądamy do pobliskich lasów, lasków, skupisk drzew i zawsze znajdujemy co nieco. Las mamy o krok od domu, więc w tym roku dużo chodzimy same. Jesteśmy już na tyle duże, że taka wyprawa to dla Nas nic strasznego, a wręcz przeciwnie! Lasy w naszej okolicy obfitują w prawdziwki, maślaki i podgrzybki. Znajdujemy je z łatwością! Każdy grzyb cieszy nas ogormnie i choć jeszcze ich nie jemy, samo zbieranie sprawia nam przyjemność a w dodatku ich zapach jest cudowny!










        Czasami jednak wybieramy się z rodzicami gdzieś dalej, na taką prawdziwą, długą wyprawę. Taką z koszem na grzyby i koszem piknikowym. I tym razem tak było. Wzięliśmy duży kosz na  grzyby mając nadzieję, że uda Nam się  znaleźć ich naprawdę dużo. Spakowaliśmy kanapki i ciepłą herbatę. Na stopy wciągnęliśmy ciepłe skarpety i kalosze. Tak przygotowani ruszyliśmy w drogę!





       Już na początku wejścia do lasu stała tablica informacyjna na temat grzybów jakie możemy znaleźć w lesie. Miałyśmy ze sobą też naszą książkę o grzybach by móc sprawdzać i porównywać te, których nie znamy. Byłyśmy więc naprawdę dobrze przygotowane. Zaraz przy wejściu do lasu zobaczyłyśmy wielką górę, więc zamiast ścieżki wybrałyśmy własnie wspinaczkę! Góra była bardzo piaszczysta, więc zadanie było niełatwe. Dobrze, że jest nas aż 5, mogłyśmy pomagać sobie wzajemnie. Oczywiście największą radość sprawiało nam zbieganie z tej górki. Nie wiemy jak to możliwe, ale żadna z nas nie złapała zająca, czyli nie przewróciła się :) 











     Na pierwsze gzryby musieliśmy długo czekać, co nas trochę zniechęciło. W naszych lasach poszukiwania idą znacznie szybciej. Jednak szłyśmy dzielnie i uważnie obserwowałyśmy ściółkę leśną. Dojrzeć grzyba wśród mchu, liści i innych roślin nie jest takie proste. Jednak w końcu nam się udało! Po pierszwym znalezionym podgrzybku poszło już jakoś łatwiej! 

















       Kosz zapełniał się coraz szybciej, a my zrobiłyśmy się bardzo głodne. Zarządziłyśmy się przerwę na piknik, znalazłyśmy doskonałe miejsce do siedzenia na przewróconym drzewie i ze smakiem zjadłyśmy nasze kanapki popijając ciepłą herbatą z termosa. Jak to dobrze, że o tym pomyślałyśmy, piknik na łonie natury to coś fantastycznego, wszystko smakuje sto razy lepiej! Pojedzone i zadowolone postanowiłyśmy wracać do domu i do naszych lasów. Choć nasz kosz był pełen, to jednak tak pięknych grzybów jak u Nas nie udało nam się znaleść. Ale wyprawę zaliczamy do bardzo udanych, bo czy może coś się nie udać gdy jesteśmy wszystkie razem ? :)






















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dzieci Lasu , Blogger