Korale z jarzębiny




    Jako mamy i kobiety jednocześnie z całego serca staramy się ogarniać i rozumieć potrzeby naszych pięciu małych kobietek. Nie jest to jednak takie proste. Każda z nich jest inna, każda wyjątkowa i mają własne potrzeby, a czasami widzimisię. Staramy się je rozumieć, traktować na równi, wchodzić z nimi z relacje przyjacielskie. Tworzymy dla nich to miejsce tutaj i czasami patrzymy na siebie jak na wariatki. Szalone, jak i One. To chyba właśnie dlatego potrafimy to robić, być z nimi i nie zwariować (choć czasami wydaje nam się, że jest z nami gorzej niż źle). Jednak mimo wszelkich przyziemnych niezgodności, staramy się być dla nich, uczyć ich i pokazywać świat. Pomóc im doświadczać natury, pokazywać im jak tutaj wszystko jest na wyciągnięcie ręki, tak blisko Nas. Jak pięknie możemy z tego korzystać, tak jak my kiedyś to robiliśmy. Mamy nadzieję, że da to piękne owoce i w ich sercach pozostanie  na długo.


***

    Jak wiadomo dziewczyny kochają ubieranki, przebieranki i strojenie się. Chociaż bywają i takie które kochają samochody i dinozaury, to chyba w każdej z nas drzemie prawdziwa księżniczka! Bywają dni, gdy wyciągamy z szaf nasze najpiękniejsze sukienki i stroimy się przed lustrem, a później bawimy się w prawdziwy bal. Co prawda brakuje nam księcia, ale to nic. Same też świetnie dajemy sobie radę. 
Gdy odwiedzamy się wzajemnie uwielbiamy spędzać czas na podwórku, przed domem, na spacerze, w lesie czy na łące. Po prostu na świeżym powietrzu. I wiecie co? Tam też można znaleźć dużo skarbów, a nawet więcej niż w domu. Z kwiatów można upleść wianki, a z jarzębiny korale.  Patyk może posłużyć za kredkę, a piaszczysta droga za kartkę. Kamyki za diamenty, a z liści możemy robić małe pakunki. Jest mnóstwo pomysłów na zabawę!








        Tego dnia wybrałyśmy się na spacer właśnie na łąkę w poszukiwaniu kwiatów i jarzębiny lub czegokolwiek co posłużyło by do zrobienia pięknych korali. Na spacer zabrałyśmy pieska Emi, Nastki i Kami. To jest suczka rasy Leonberger i wabi się Elza, jest ogromna i budzi postrach, choć tak naprawdę jest bardzo łagodna i kochana. Po drodze szukałyśmy śladów różnych zwierząt, nie można przecież tracić takiej okazji by odnaleźć coś ciekawego. Tym razem widziałyśmy ślady sarenki lub dzika. Byłyśmy zaciekawione i jednocześnie trochę przestraszone, że naprawdę możemy spotkać prawdziwe dziki! Nic takiego się jednak nie zdarzyło wiec moglysmy bezpiecznie spacerowac dalej. 




       Idąc dalej znalazłyśmy trochę kwiatów, trochę rumianku i takich żółtych, nie wiemy jak się nazywały. Pięknie do siebie wszystkie pasowały więc trochę ich uzbierałyśmy.








      Gdy szłyśmy dalej ścieżką nagle Elza zatrzymała się i przez chwilę czegoś nasłuchiwała aż nagle wskoczyła w krzaki a z nich wyleciał bażant! Jaki Ona musi mieć słuch skoro usłyszała ptaka, którego my nie usłyszałyśmy ani troszkę. Kilka kroków dalej Emi znalazła piękne pióro! Musiało należeć do tego bażanta, który ledwo uciekł! 





        Chwilę później dotarłyśmy nad strumyk gdzie Elza od razu wskoczyła! Była calutka mokra i biegała wokół nas chlapiąc nas wodą. Uciekałyśmy przed nią i śmiałyśmy się w głos! Był tam też piękny duży krzak z owocami idealnymi na korale. Zaczęłyśmy zrywać te owoce do koszyka by mieć ich jak najwięcej. Okazało się, że jest on kłujący. Emi się mocno zraniła i bardzo płakała. Na szczęście nie leciała jej zbyt mocno krew, była bardzo dzielna. Gdy postanowiłyśmy wracać do domu by tworzyć już biżuterię, nagle na pobliskich torach nadjechał pociąg! Ale my mamy niesamowite szczęście do pociągów. Był taaaaki długi. Gdy już odjechał poszłyśmy do domu.























          Wróciłyśmy na podwórko Mai i Lenki, a  tam rozłożyłyśmy się na werandzie i robiłyśmy korale. Kilka razy zdarzyło nam się ukłuć igłą, ale nie tak mocno by płakać. Każda z Nas zrobiła sobie piękną bransoletkę z jarzębiny i kwiatków. To był naprawdę świetnie spędzony dzień! Uwielbiamy spędzać wspólnie czas :)


























1 komentarz:

  1. Najpiękniejsza biżuteria - aż mam ochotę wybrać się z córcią na jarzebinę 😍 Pozdrawiamy 😊

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Dzieci Lasu , Blogger