Rowerowa przygoda

„DZIECI Z LASU” – o dzikim wychowaniu, dziecięcej wolności, kształtowaniu wyobraźni i swobodzie myślenia.

Rowerowa przygoda


          Czasami mam wrażenie, że myśląc o „dzikim wychowaniu”, nie myślimy o niczym innym jak o
tym jak my – dorośli teraz – byliśmy wychowywani. Jak sami się wychowywaliśmy. Bo kto z nas nie chodził po płotach, nie wspinał się na drzewa, nie tarzał się w błocie, nie biegał boso po kałużach, nie budował szałasu w lesie, nie zbierał patyków jako skarbów, nie robił gołąbków z liści klonu, nie płacił w „sklepie” liśćmi akacji, nie robił korali z jarzębiny, nie plótł wianków z polnych kwiatów, nie łapał żab i owadów, nie jadł owoców prosto z krzaka, nie tańczył w deszczu, nie chodził brudny ale szczęśliwy ? No kto ? Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność i tą nieskończoność szczęścia chcemy dać naszym dzieciom.
Blog ten powstaje właśnie po to. Bo gdy już mieszka się na wsi, biega się boso i tarza się błocie to nie można tej chwili wypuścić, trzeba ją zatrzymać na zawsze, chociaż w kadrach i w pamięci. Bo gdy ma się sąsiadów, cudownych sąsiadów, z którymi można by konie kraść, po łące biegać i pędzić w nieznane, to ma się wielkie szczęście. Życie jest zbyt krótkie by pozwolić mu przelecieć przez palce.
          Twórcami tego bloga są dzieci, a właściwie pięć szalonych dziewczynek, których wspólny język zainspirował nas – ich mamy – do tego by te chwile uwiecznić. By - jeśli kiedyś ich drogi całkowicie się rozejdą - nie zapomniały o tym co przeżywały wspólnie, by mogły wracać do tych chwil beztroskich i cieszyć się nimi niemalże namacalnie. Chcemy dać im wolność i swobodę by ich wyobraźnia mogła się rozwijać, by mogły doświadczać świata czerpiąc ze swojej dziecięcej dzikości. Chcemy iść z nimi krok w krok, być przy nich, podać im pomocną dłoń, wspierać je. Pragniemy być strażniczkami zabawy, nauki, kształtowania, wychowania. Mamy nadzieję, że to nam się uda.
Blog ten powstanie również we współpracy z innymi – dziećmi oczywiście, które zechcą uczestniczyć w tej dzikiej zabawie jaką będzie życie dzieci z lasu.

           Jeśli masz chęć – zainspiruj się. Jeśli masz ochotę – skomentuj. Jeśli masz dobry dzień – oceń. Jeśli masz zły dzień – zajrzyj do naszego świata i uśmiechnij się!

***

                Pierwszy wpis na bloga postanowiłyśmy zacząć od wyprawy rowerowej. To świetna aktywność zarówno dla dzieciaków, jak i dla rodziców. Można w szybszym tempie więcej zobaczyć, zaczerpnąć świeżego powietrza i oczywiście co nieco sportu dla zdrowia! Dlatego od czasu do czasu wyruszamy gdzieś dalej, poza bramy naszych podwórek, by przeżyć kolejną „małą” przygodę! Wyruszcie razem z nami! 🙂




          Pewnego letniego, wakacyjnego dnia było pochmurno. Spotkałyśmy się u Emi, Nastki i Kamilki w domu. Bardzo lubimy te nasze spotkania, zawsze wymyślamy coś fajnego do zabawy. Nawet nuda wydaje się wtedy całkiem przyjemna. Tego dnia nie miałyśmy się jednak ani nudzić ani leniuchować, ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałyśmy. Tak więc spotkałyśmy się i wymyślałyśmy różne zabawy, w jakie można bawić się w domu, jak to zazwyczaj bywa w deszczowe dni. Dzień ten jednak okazał się dla nas bardzo łaskawy i gdy wyszło słońce wyruszyliśmy na wycieczkę rowerową. Uwielbiamy jeździć na rowerach! Każda z Nas potrafi już jeździć na dwóch kółkach, nawet najmłodsza Nastka. Co prawda ciężko jej dotrzymać nam tempa i zawsze jest daleko w tyle, ale jest mała i dopiero uczy się tej trudnej sztuki. Najszybsza z Nas jest Emi, zaraz za nią Maja, Lenka i Kamilka. I w takiej kolejności właśnie jeździmy. Zawsze trzymając się blisko prawej krawędzi drogi, tak by było bezpiecznie. Jeżdżąc na rowerach po lesie można spotkać wiele ciekawych miejsc i zobaczyć o wiele więcej niż podczas zwykłego spaceru. Las jest naprawdę ciekawy i bardzo tajemniczy, kryje w sobie tak wiele, że mamy wrażenie iż nigdy nie odkryjemy go w całości. 
















         Tym razem spotkałyśmy w lesie źródełko, była tam bardzo zimna woda! Myślałyśmy, że nam palce odmarzną! W środku lasu były domy, więc z ciekawości zaglądałyśmy za płot, widziałyśmy kury i gęsi, psa i koty. Te dwa ostatnie nie zrobiły na nas wrażenia, bo same mamy po dwa koty i psa. Jakby tak zliczyć je razem to mamy mały zwierzyniec. 









        Dalsza droga prowadziła przez łąki i nie byłoby to zbyt wesołe gdyby nie fakt, że na środku łąki stała wysoka wieża, właściwie była to ambona dla leśnika . Porośnięta liśćmi wyglądała bardzo tajemniczo. Weszłyśmy na nią i wszystko z góry wydawało się jeszcze ciekawsze! Niestety nie dojrzałyśmy żadnej sarenki czy jelenia, ale za to w oddali wypatrzyłyśmy krowy i jednego byka.


















      Pojechałyśmy dalej, aż dotarłyśmy do znanych już nam torów. A tam - niesamowite co się wydarzyło! Nadjechał pociąg! Jeszcze nigdy nam się to nie zdarzyło, ale wiele razy tam byłyśmy. Stałyśmy bardzo wysoko na moście, bardzo blisko szyn! Pociąg przejechał z zastraszającą szybkością, poczułyśmy prawdziwy wiatr we włosach i szczerze mówiąc trochę się bałyśmy, ale mając przy sobie rodziców nic nie wydaje się tak straszne, jakim naprawdę jest. Było to także bardzo głośne, musiałyśmy wszystkie zakryć uszy by nie stracić słuchu. Na torach można znaleźć takie małe kulki, uwielbiamy ich szukać. Co prawda ręce się przy tym brudzą, ale kto by się tym przejmował! Gdy już uzbierałyśmy mnóstwo kulek, które naprawdę ciężko znaleźć pośród kamieni, wróciłyśmy do domu. Nie było łatwo! Góra po jakiej musiałyśmy się wspinać prowadząc nasze rowery była taka wielka. Myślałyśmy, że nigdy nie dojdziemy na szczyt! Po tej wyprawie byłyśmy bardzo zmęczone i brudne, ale oczywiście bardzo szczęśliwe! :)



























12 komentarzy:

  1. Fajne jesteście ! Wy dwie mamuśki i Wasza cała gromadka ślicznych córeczek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Normalnie nie da się was nie lubić 😊 pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczny sposób na zabawę dla dzieci :) Uwielbiam! Zdjęcia przepiękne! Fantastyczne momenty - cóż więcej mogę rzec - cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo Kochana! Aż chce się działać! :)

      Usuń
  4. Brawo brawo brawo:) chce sie czytać chce sie patrzeć chce sie przezywac te wspaniale chwile, z nadzieją ze kiedys i moja rodzina rownież ulokuje swoje serce na wsi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzymy Ci tego z całego serca! :) Dziękujemy ogromnie za tak ciepło słowa!

      Usuń
  5. Jak zawsze cudnie napisane 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne zdjęcia fajny pomysł super :) !

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Dzieci Lasu , Blogger